Mamy w posiadaniu 3 kubki niekapki.
Tommee Tippee Explora:

Lovi 360:

i kubeczek z ustnikiem, który dołączony był do pojemników na mleko Baby Ono:

Wypróbowałyśmy wszystkie.
I tak TT ma ciekawie zaprojektowany ustnik, nic się nie wylewa – kubeczek można wywracać, rzucać i, i tak nic się nie wyleje; nawet bardzo małe dziecko nie ma problemu z jego uchwyceniem – uszy można przekładać do dowolnej butelki z szeroką szyjką TT, można wkręcić smoczek dzięki czemu dziecko z łatwością samo może pić z butelki mleko. Można go wyparzać, sterylizować. Niestety nauka picia z niego może zająć kilka dni – nam przynajmniej tyle zajęła. Córeczka nie potrafiła załapać, że pijąc z kubeczka trzeba mocno pociągnąć/zassać. Jak nie leciało to zaczynała gryźć ustnik. Poza tym jak już się nauczyła z niego pić to czasem pociągnęła za mocno, co kończyło się zachłyśnięciem i zalaniem ubranka.
Właściwie to kupiłam go tylko ze względu na uszy, bo używamy butelek TT. Córa lubi mleko pić sama i jak miała 5 miesięcy to jeszcze specjalnie jej nie wychodziło trzymanie butelki bez uszu.
Lovi 360 – zakupiłam wczoraj. Z zamiarem zakupu nosiłam się już dłuższy czas. Nie wiem czemu wydawało mi się, że kubek można używać od 18 miesiąca życia. Nie wiedziałam, że jest wersja dla dzieci od 9 miesiąca. Szkoda, że nie kupiłam wcześniej (córa skończyła dziś 10 miesięcy). Kubek ma uszy, łatwy w użyciu. Córeczka od razu załapała jak się z niego pije. Bardzo jej się spodobało. Od razu wypiła cały kubeczek soczku (wcześniej był problem żeby ją przekonać do wypicia choćby 100 ml czegokolwiek w ciągu dnia). Z kubeczka nic się nie wylewa, można nim obracać na wszystkie strony i nic
Ma jeden minus – nie można go wyparzać ani sterylizować.
Kubeczek do przechowywania pokarmu z ustnikiem Baby Ono – używałyśmy tylko na początku, żeby nauczyć córeczkę picia z kubeczka TT. Niekapkiem to on jest tylko z nazwy. Ustnik ma 3 dość duże dziurki. Wylewa się z niego dość mocno, ale sprawdził się w nauce pica. Teraz już go nie używamy. Można go wyparzać i sterylizować.